Skład na drewno oraz wiata dostosowana do przechowywania innych materiałów na opał.
Słowo używane w gospodarstwach na Wileńszczyźnie (m.in. na terenie gminy Dukszty i Suderwa).
Skład na drewno oraz wiata dostosowana do przechowywania innych materiałów na opał.
Słowo używane w gospodarstwach na Wileńszczyźnie (m.in. na terenie gminy Dukszty i Suderwa).
Wyrazem posługuje się na terenie całej Wileńszczyzny.
Słowo używane w gospodarstwach rolnych Wileńszczyzny (m.in. w okolicach Suderwy, Dukszt, Mejszagoły).
Za pomocą sieczkarni (maszyny rolniczej, służącej do cięcia słomy, siana i roślin pastewnych). Sieczka służy jako pasza dla zwierząt gospodarstwa rolnego.
Słowo używane w gospodarstwach rolnych Wileńszczyzny.
Naczynie służące do gotowania i przechowywania potraw lub zniszczone, ale jeszcze wykorzystywane w gospodarstwie domowym.
Słowo używane w gospodarstwach gmin Dukszty, Suderwa na Wileńszczyźnie.
Sprzęt gospodarski, służący do przesiewania mąki lub do odcedzania płynów.
Słowo nieraz słyszane w gospodarstwach Wileńszczyzny, a mianowicie w okolicach gminy Dukszty, Suderwa i Mejszagoła.
Słowo używane w XX w. w gminach Dukszty i Mejszagoła na Wileńszczyźnie.
w XX w. mówiło się tak w gminach Mejszagoła i Dukszty na Wileńszczyźnie.
Na przykład: Zachodźcie do chaty, idę do chaty, jestem w chacie.
Dawniej bardzo powszechny, szczególnie w wytwórstwie chałupniczym, obecnie dość rzadko używany.
Kołowrotek składa się z trójnożnej, ukośnej podstawy, w której umocowane jest koło napędowe i wrzeciono oraz wspornik kądzieli. Pod podstawą umieszczony jest pedał w postaci deseczki, którą prządka naciska stopą. Pedał połączony jest z korbą koła napędowego za pomocą drewnianego korbowodu. Koło napędowe o średnicy ok. 50 cm, dość ciężkie, jest jednocześnie kołem zamachowym. Na drugim końcu podstawy zamocowane jest wrzeciono. Na oś wrzeciona nałożona jest szpulka wraz ze swoim kółkiem pasowym. Z osią wrzeciona połączone jest skrzydełko w kształcie leżącej litery „U”, obejmujące szpulkę. Skrzydełko połączone jest z drugim kółkiem pasowym. Na koło napędowe i na kółko szpulki oraz kółko skrzydełka nałożone jest cięgno wykonane ze sznura. Kółka pasowe na szpulce i na skrzydełku nieznacznie różniły się średnicą, co powodowało, że elementy te obracały się z różnymi prędkościami. Uzyskiwano dzięki temu jednoczesne skręcanie przędzy i nawijanie skręconej już nitki na szpulkę. Do napędu obu kółek pasowych wykorzystywano jedno, podwójnej długości cięgno. Formowano z niego „ósemkę”, a następnie, po złożeniu na pół, zakładano na koła pasowe. Jedna część tej „ósemki” napędzała skrzydełko, a druga szpulkę. Osie koła napędowego i wrzeciona obracały się w otworach wykonanych w drewnianej podstawie. Dla zmniejszenia tarcia osie smarowano łojem.
Może też oznaczać ustąpić komuś drogę.
Rodzaj okrągłego kowadełka, umieszczana najczęściej na niskim słupku lub podstawce. Na babce najczęściej rozklepywano jeszcze nieosadzoną kosę. Narzędzie pozwalające prawidłowo i precyzyjnie pierwszy raz wyklepać kosę.
Siekacz, rodzaj kowadełka, umieszczano najczęściej na słupku. Na siekaczu przy pomocy młotka klepano kosę (rozklepywano ostrze).
Miejsce służące do przechowywania, gromadzenia drewna na opał, węgla, sprzętu gospodarczego i in. Na Wileńszczyźnie dawniej istniejące takie miejsce w domu służyło do przechowywania wędlin, zapasów na zimę.
Kumpiak – to specjalnie solona i suszona szynka o bardzo miłym i delikatnym, słodkim smaku.
Tradycja przygotowywania kumpiaków na Wileńszczyźnie sięga kilku wieków. Samo słowo “kumpiak” pochodzi z Litwy i z dialektu wileńskiego, gdzie “kumpis” oznacza po prostu szynkę. Do przygotowywania kumpiaków brano dorodne szynki o wadze ok. 7-8 kg. Zawsze zwracano uwagę, aby nie były one ani za suche, ani za tłuste. Surowe mięso wkładano do odpowiedniej solanki. Trzeba było uważać, aby nie przesolić roztworu, bo inaczej szynka traciła na swej oryginalnej słodkości. Po kilku dniach, kiedy szynka odpowiednio się zakonserwowała, zabierało się ją do suszenia, najlepiej do ciemnego, przewiewnego pomieszczenia. Stamtąd, po kilku tygodniach przenoszono mięso już pod strzechy lub wieszano na wolnym powietrzu. Tam właśnie trzymano szynkę nawet przez rok. Mięso w tym czasie wysychało “na wiór” i nabierało odpowiedniego aromatu.